Najdłuższe wakacje w życiu - czyli co robić po maturze? Część 1.

Wraz z wyjściem z ostatniego egzaminu maturalnego rozpoczęły się moje najdłuższe wakacje życia (w przypadku, gdy nie robimy gap year). Jest to czas przejściowy od codzienności, która towarzyszy od początków edukacji. Ciągła rutyna oraz zajęcia od poniedziałku do piątku tworzą #comfortzone, z której nie do końca chce się wyjść. Wiele razy słyszałam od starszych znajomych bądź rodziny jak bardzo tęsknią za czasami szkolnymi, w których ich jedynym obowiązkiem było nauczenie się na sprawdzian bądź odrobienie pracy domowej. Z mojej perspektywy wygląda to całkiem inaczej. Decydując się na podjęcie nauki w plastyczniaku byłam świadoma, że czeka mnie “praca na pełny etat”. Lekcje, które odbywały się od 8 do 16 absorbowały większą część dnia. Do tego dochodziły też zajęcia pozalekcyjne. Mimo wszystko, uważam to za dobrze wykorzystany czas, gdyż nabyłam sporo nowych umiejętności. Zmianę trybu życia odczułam bardzo mocno w momencie skończenia szkoły. Moja doba stała się dwa razy dłuższa oraz przestałam być śpiąca ok. godziny 17. Przypływ energii spożytkowałam wyjeżdżając do Prowansji. Było to miejsce, które chciałam odwiedzić od bardzo dawna. Pola lawendowe skradły moje serce, a klimat śródziemnomorski jest zdecydowanie dla mnie. Sporo zwiedziłam i wykonałam setki zdjęć. Miałam też okazję przetestować swoją znajomość języka francuskiego, którego uczyłam się przez ostatnie lata. Lawenda w tak dużej ilości w jednym miejscu robi naprawdę ogromne wrażenie. Urywek tego, co zobaczyłam, pokażę Wam na zdjęciach.










Londyn - miejsce pełne sztuki

Ostatnie dni spędziłam w Wielkiej Brytanii. Wycieczka do Londynu była dla mnie rzeczą konieczną po 6 latach nauki historii sztuki. Nie do opisania jest uczucie, gdy zwiedzam galerię i znam obrazy oglądane na żywo. W National Gallery na Trafalgar Square są dzieła artystów takich jak: Caravaggio, Vincent Van Gogh oraz Monet. "Słoneczniki" Van Gogha są znane i podziwiane na całym świecie, lecz mnie urzekły bardziej "Kraby". Zaznaczyć trzeba również, że prawie wszystkie galerie oraz muzea w Londynie są bezpłatne. Można spędzić w nich dosłownie cały dzień. Porównuję je do wielkiego labiryntu, którego nie chcę opuścić.






Na studiach mam jeszcze luźne zajęcia na studiach, więc wyjazd ten był dla mnie przedłużeniem wakacji. A o tym co robiłam latem i gdzie spędziłam najdłuższe wakacje życia opiszę niebawem.


Kilka słów o mnie

Cześć. Mam na imię Jagoda. Miło mi Cię gościć na moim blogu, gdyż zapewne mamy podobne zainteresowania. W tym roku zakończyłam etap w swoim życiu jakim była nauka w 6-cio letniej w szkole plastycznej. Uwielbiam sztukę, dlatego nie przestałam kształcić się w tym kierunku. Aktualnie jestem studentką pierwszego roku Instytutu Sztuki w Opolu. Wraz z rozpoczęciem roku akademickiego, postanowiłam stworzyć projekt - Jagodowa Sztuka. Moim celem jest dzielenie się twórczością na wielu polach, nie tylko na blogu.

Na tej stronie planuję opisywać to, co mnie otacza i inspiruje do tworzenia. Nie chcę ograniczać się w kwestii tematów, które będę tu poruszać. Będzie to blog związany z moim stylem życia i z domieszką sztuki. Studia traktuję jako nowe wyzwanie, inspirację oraz motywację do dalszego tworzenia. Przez różnorodność zajęć, które oferuje uczelnia będę mogła rozwijać się w wielu dziedzinach.

Chcę stworzyć miejsce, gdzie będzie można zobaczyć kawałek mojego życia oraz poczytać o dylematach początkującej artystki. A także przestrzeń inspiracji i informacji o eventach kulturalno-artystycznych. Jeśli wybieracie się na tego typu wydarzeniach możecie śmiało mi polecić. A jak zaciekawi Was jakiś artykuł związany ze sztuką - podeślijcie link - chętnie poczytam.

Do napisania niebawem ;)